Heaven and Hell, czyli tzw. Black Sabbath z Dio Dodano: 2007-06-20 10:56
Byłam wczoraj na warszawskim koncercie. Napiszę krótko: ORGAZM :twisted:
Dodano: 2007-06-21 17:01
nawet nie mów, bo miałam być w Katowicach ale przepiłam bilet
tzn kasę na bilet...
"Kto ma miękkie serce, musi mieć twardą dupę"
Dodano: 2007-06-26 10:11
powiem tak. na koncercie nie bylo mi dane ogladac zacnej legendy, ale jesli chodzi o wspolprace Dio z Iommym i Butlerem, to plyty "heaven&hell", "mob rules" i "dehumanizer" stanowily inne oblicze zespolu. Ronnnie ciagle imponuje...
Dodano: 2007-06-26 11:06
A ja dodam, Bartku, że byłam w zwyczajnym szoku. Mimo ewidentnego już momentami braku 'gór', Dio zachwyca niesamowitą techniką, pozwalającą operować głosem nie tylko na zasadzie 'żeby wybrnąć', ale i - aby prawdziwie zaimponować. Spokojnie pociągnąłby jeszcze kilka ważnych operowych arii:) I o ile dla 'niskich' głosów koło 60-tki bywa to wcale nietrudne, dla tenora jest dość niepewnym dla osiągnięcia oczekiwanego brzmienia zadaniem.
Ronnie jest niesamowity... a brawurowe wykonanie 'Heaven and Hell' w finałowej części koncertu zwyczajnie powalało na kolana :roll: No i Iommi - klasa sama w sobie :twisted:
Dodano: 2007-06-26 11:19
| kontragekon napisał(a): |
| Ronnie jest niesamowity... a brawurowe wykonanie 'Heaven and Hell' w finałowej części koncertu zwyczajnie powalało na kolana :roll: No i Iommi - klasa sama w sobie :twisted: |
hmm, nie wiem czy slyszalas droga gekonko wersje Paranoid spiewana przez Ronniego 8O http://www.youtube.com/watch?v=VJRb4iCgRWw
Dodano: 2007-06-26 11:53
Niestety komp szwankuje i nie otwiera mi sie YouTube. Ale link zachowam na 'dobre czasy' :arrow: dziękuję:) Niegdyś słyszałam to (chyba?), ale już niewiele pamiętam :oops: